A za nim
następne. W każdym z nich pada jedno i to samo podstawowe pytanie: „Czy robiłaś
operacje plastyczne”?
- Nie kurwa, I was born this way....chciałoby się rzec i pewnie w końcu tak odpowiem, bo ile razy można w koło maglować jedno i to samo pytanie.
A z drugiej strony mam to wszystko w dupie. Po co się wysilać, skoro i tak logiczna w miarę rozmowa zostanie powycinana.
Mam wrażenie, że przeprowadzający ze mną rozmowę posługują się jedną i tą samą listą pytań ułożoną przez jedną i tę samą osobę. Jednym słowem żenua. Czy na podstawie tak prymitywnych wywiadów może ktokolwiek pomyśleć o mnie innymi kategoriami? Nie. Każdy ma mnie za debila, pozującego przed kamerą.
Przy okazji apel
do Wojewódziego: Drogi Kubo, jeżeli kiedykolwiek zdecyduję się zasiąść na twojej kanapie nie
pytaj mnie o botoxy....PLIZZZZZZZZZZZZZZZ!!!
Media kreują nas
na swoje kopyto, w efekcie: siano w głowie, silikon w cyckach, botoxem wypchane
usta, solarką spalone ciało. Na nas się patrzy, od nas się wymaga i płaci! Macie co chcecie! Top Model!
Cdn.....







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz