wtorek, 9 października 2012

Pierwszy wywiad ::...




A za nim następne. W każdym z nich pada jedno i to samo podstawowe pytanie: „Czy robiłaś operacje plastyczne”?


- Nie kurwa, I was born this way....chciałoby się rzec i pewnie w końcu tak odpowiem, bo ile razy można w koło maglować jedno i to samo pytanie.



A z drugiej strony mam to wszystko w dupie. Po co się wysilać, skoro i tak logiczna w miarę rozmowa zostanie powycinana.

Mam wrażenie, że przeprowadzający ze mną rozmowę posługują się jedną i tą samą listą pytań ułożoną przez jedną i tę samą osobę. Jednym słowem żenua. Czy na podstawie tak prymitywnych wywiadów może ktokolwiek pomyśleć o mnie innymi kategoriami? Nie. Każdy ma mnie za debila, pozującego przed kamerą.

Przy okazji apel do Wojewódziego: Drogi Kubo, jeżeli kiedykolwiek  zdecyduję się zasiąść na twojej kanapie nie pytaj mnie o botoxy....PLIZZZZZZZZZZZZZZZ!!!

Media kreują nas na swoje kopyto, w efekcie: siano w głowie, silikon w cyckach, botoxem wypchane usta, solarką spalone ciało. Na nas się patrzy, od nas się wymaga i płaci! Macie co chcecie! Top Model!

Cdn.....

"Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem"...

 
 






 

 

 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz